Dr Andrzej Bryl (1957-2020)

Odszedł wielki człowiek i Wojownik – dr Andrzej Bryl.

Był On przez lata moim mentorem, senseiem, instruktorem, nauczycielem, a także – jak sam czasem mówił – przyjacielem i kumplem, z którym łączyły nas dziesiątki wspólnych epizodów, te śmieszne, ale i te, które wspominane po latach wywołują mi ciary na plerach.
Miałem zaszczyt jako jeden z 23 spośród 1000 kursantów ukończyć Jego elitarne Centrum Szkolenia Specjalnego, gdzie szkolenie zacząłem w 1992 roku jako bardzo młody człowiek przechodząc przez prawdziwe „piekło Włościejewek”. W konsekwencji po latach otrzymałem propozycję pracy w firmie dr. Andrzeja Bryla na bardzo odpowiedzialnym stanowisku.
Moje podróże i wyzwania – to właśnie kontynuacja tego czego On mnie przez lata nauczył. Dzięki Niemu nie muszę już niczego ani innym ani sobie udowadniać. Ukształtował mnie tak, że idę przez życie z podniesionym czołem, z poczuciem własnej wartości i determinacją, z gotowością do zmagań, czerpiąc satysfakcję z tego co robię i tworzę.

Dziękuję za pokazanie mi drogi życia. Do zobaczenia kiedyś. Odpoczywaj w spokoju

Nagroda „Archeologiczne Sensacje 2019”!

Badania archeologiczne które zainicjowałem w 2016 r. i które w ubiegłym roku przyniosły odkrycie szczątków co najmniej 9 polskich żołnierzy poległych w 1939 roku, otrzymały nagrodę „Archeologicznej Sensacji” Magazynu Popularnonaukowego „Archeologia Żywa” w kategorii NAJWAŻNIEJSZE KONTYNUOWANE BADANIA 2019 (wybór Redakcji Archeologii Żywej)!
Dziękuję w imieniu własnym, Załogi Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 oraz przyjaciół ze #StowarzyszenieWesterplatte

„Działania prowadzone przez Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego trwają od 2001 r. Najpierw wraz z członkami „Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej WST na Westerplatte”, później w ramach działań Muzeum Westerplatte, a aktualnie Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Od 2016 r. prowadzone są badania archeologiczne. Dla osób zajmujących się tym miejscem każdy przedmiot związany z bohaterską obroną i Składnicą na Westerplatte ma szczególną wartość. Przez te wszystkie lata zdawali oni sobie sprawę również z tego, że odkryte w 1963 r. szczątki kaprala Andrzeja Kowalczyka nie mogły być jedynymi, które znajdowały się w tym miejscu. Przez 18 lat, pomimo różnych przeciwności, i nieprzychylności wielu osób, działali oni nieustannie. Nie tylko po to by chronić pamięć tego miejsca, ale także by odnaleźć szczątki wszystkich Obrońców Westerplatte w i końcu zapewnić im godny pochówek. Mówiono im, że to nie ma sensu. I choć teraz, pewnie nie jedna z tych osób będzie próbowała przedstawiać się jako zwolennik tych badań, my wiemy, że to oni mieli rację. Więcej na ten temat przeczytacie na stronie naszych kolegów z Odkrywcy – bądź co bądź, to ich specjalizacja.”
https://archeologia.com.pl/archeologiczne-sensacje-2019/?fbclid=IwAR3blZmGR2WspbOedr7b3MmBfsPQ3p86QZQ7iObMnjCCtmOfIVucX1w8mwU